Blog audycji Kocham Jazz w radioJAZZ.FM w każdy wtorek 21.00-22.00 - zapraszam Maciej Nowotny
czwartek, 27 października 2011

A kto chce poczytać równoczesnie mój tekst poświęcony temu tematowi to  tutaj link do październikowego numeru JazzPressu: http://radiojazz.fm/jazzpress/jazzpress1011.zip

Pozdrawiam - Maciej Nowotny

http://polish-jazz.blogspot.com/

środa, 26 października 2011

Obiecałem słuchaczom radioJAZZ.FM i przyjaciołom audycji Kocham Jazz (odwiedźcie jej fejsbukową stronę: http://www.facebook.com/pages/Kocham-Jazz/128684567224169) PLAYLISTĘ wczorajczej audycji poświęconej najciekawszym wydawnictwom płytowym w polskim jazzie w III kwartale tego roku. Graliśmy:

Tomasz Licak / Artur Tuźnik Quintet (2011) "Uwaga!"

Biotone - Unspoken Words (2011) "Unspoken Words"

Krzysztof Herdzin Trio - Capacity (2001) "Keith And His Teeth"

Yanina Free Wave (2011) "Alarm FW"

Profesjonalizm -  Chopin Chopin Chopin (2001) "Krótki"

Powtórka audycji w niedzielę w radioJAZZ.FM między 16.00 a 17.00. Acha! i winien Wam jestem wyjaśnienie co jest na fotografii: to czekoladki, przemiły prezent od Marty Górskiej, który osłodził mi fakt, że z powodu nieustannych zmagań z konsolą przylgnął do mnie taki a nie inny przydomek...;-)

Maciej Nowotny


15:58, trener66
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 października 2011

Wystarczy rzucić okiem na obrazek, aby wiedzieć z jakich płyt zagramy muzykę jutro czyli we wtorek o 21.00 w audycji Kocham Jazz w radioJAZZ.FM. Opowiem o tym co działo się interesującego w III kwartale tego roku w polskim jazzie. Jak zwykle ciekaw jestem bardzo Waszych opinii, sugestii, informacji zwrotnej: może coś pominąłem, może coś nie powinno się znaleźć w tym zestawieniu? Aby podzielić się Waszymi uwagi zapraszam na Facebook, na stronę audycji Kocham Jazz: http://www.facebook.com/pages/Kocham-Jazz/128684567224169  

08:59, trener66
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 października 2011

W śródmiejskim domu kultury na ul. Smolnej w Warszawie w sobotę 22 października 2011 roku miał miejsce wzruszający koncert, bo oto legendarny polski saksofonista Zbigniew Namysłowski zebrał nowy kwintet i zagrał materiał ze swojej planowanej nowej płyty. Jak inni wielcy królowie saksofonu z jego pokolenia Sonny Rollins czy Wayne Shorter, Namysłowski nie obniża poziomu , a jego płyty jakie wyszły w ostatnich latach bez wyjątku zachwycają. Przypomnijmy tylko kilka ostatnich, bardzo udanych projektów autorskich takich jak wydany w roku 2009 krążek "Nice & Easy", od którego słuchania wprost nie mogłem się oderwać czy wyrafinowane (acz z przymrużeniem oka) "Assymetry". Kapitalnie Namysłowski wsparł także projekt Adama Pierończyka "Few Minutes In Space" czy Piotra Lemańczyka "Freep". Jest tego oczywiście dużo więcej, nie czas na wyliczankę, ale nie można tu pominąć wspaniałego nagrania historycznego z roku 1965, które wszakże opublikowane zostało dopiero w 2008 roku pod tytułem "Live At Kosmos" i przynosi zapis koncertu jaki kwartet Namysłowskiego dał we Wschodnich Niemczech z wybitnym pianistą Joachimem Kuhnem. Kto tej płyty nie ma ten wielką powinien odczuwać stratę, bo to jedno z najlepszych nagrań w historii jazzu polskiego i nie tylko...

Wracając do koncertu to przypomniał mi on nastrój niezapomnianych jamów jakie miewały miejsce choćby w klubie Akwarium, bo na wypełnionej po brzegi sali panowała rodzinna atmosfera, brak było napięcia, zadęcia, wypięcia, panował luz i święty spokój. Taka chyba jest atmosfera nowego domu kultury na ul. Smolnej, ale takie jest też podejście Namysłowskiego do muzyki, ironicznie, ale bynajmniej nie lekceważące, niedbałe czy powierzchowne. Dlatego publiczność w trakcie tego koncertu miała unikalną wręcz okazję słuchać i obserwować muzykę w trakcie jej tworzenia, zanim jeszcze uzyska ona swój ostateczny i doskonały kształt. Muzycy nie ukrywali tego, coraz to ktoś wertował nuty, solówki rozkręcały się w miarę grania, a sam mistrz od czasu do czasu dobrotliwie napominał muzyków, że mają grać wolniej, szybciej, głośniej czy ciszej, a nawet podawał rytm w czasie numerów jak to zwykle u niego o nietypowym, pokręconym metrum. Co z tego? Pomimo tych wszystkich chropowatości, a może właśnie dzięki nim, koncert był niezapomniany, zresztą nie tylko ze względu na klimat, ale przede wszystkim ze względu na muzykę.


Ta zaś oznacza powrót Zbigniewa Namysłowskiego do jego koronnej konkurencji czyli jazzu igrającego z elementami ludowymi. Nastała chwila, aby powiedzieć parę słów brutalnej prawdy: chociaż tabuny młodych kapel grają ostatnio mnóstwo folkjazzu, zwłaszcza pełno w tym graniu nut klezmerskich, będących podróbką tego co kiedyś tak orginalnie rozkwitło w wytwórni Tzadik Records, to nikt, powtarzam NIKT, nie potrafi pożenić polskiego folku z jazzem tak lekko, tak bezpretensjonalnie, tak twórczo jak Zbigniew Namysłowski. Podobają mi się wątki żydowskie w polskiej młodej awangardzie jak na przykład w tym co robi Mikołaj Trzaska, Raphael Rogiński, Wacław Zimpel czy towarzystwo zebrane w formacji o nazwie Cukunft, ale poza tym to więcej w tym Cepelii i budzi moją podejrzliwość taki nagły niemal wszystkich run na tę żydowską ludowość. Z polską muzyką ludową jakoś to naszym młodym gniewnym nie wychodzi, chociaż oczywiście i tu są wyjątki, ale o tym w innym tekście. Szkoda, że nasi młodzi muzycy nie wybrali się na ten koncert, bo WIELE mogliby się nauczyć od tak wielkiego mistrza jak Namysłowski.

Przetworzona przez niego muzyka ludowa brzmi niesłychanie nowocześnie, jest ambitna, a jednocześnie komunikatywna i, co najważniejsza, jego własna. Od razu się rozpoznaje jego język i, oczywiście, jego dżwięk. Tytuły utworów mówią wiele: zaczęło się od "Obermeistera", w którym mistrz wziął się za oberka; potem "Chórem z gór" przypomniał nam płyty nagrywane z muzykami góralskimi; potem zaskakująca "Abrabeska",w której pojawiły się motywy muzyki arabskiej; następnie wcale nie sielankowe "Pastorale"; i "Jako tako", "Świr na lewo świr na prawo" i na finał zagrano "Jadąc zakopianką", której Namysłowski nie mógł skończyć tak rozentuzjazmowana była wypełniająca szczelnie salę publiczność. Nastąpił bis, ale nie pamiętam niestety co zagrano... Krótko mówiąc, wiele bym dał, aby tę wspaniałą muzykę usłyszeć dopracowaną i nagraną na płytę. Przecież potencjał zebrany przez Namysłowskiego jest tu nadzwyczajny, bo oprócz jego syna Jacka Namysłowskiego grającego na puzonie, tego wieczoru grali dla publiczności Sławek Jaskułke na fortepianie, a w sekcji rytmicznej Maciej Garbowski na kontrabasie i Grzegorz Grzyb na perkusji. To potencjalny dynamit, chciałoby się rzec, a mimo to wydanie tego materiału nie jest pewne, wręcz będzie to niemożliwe bez wsparcia sponsorów. W głowie się nie mieści, ale to prawda!!! Dziwnych zaiste dożyliśmy czasów, gdy gwiazdeczki "Mam talent", nieposiadające za grosz umiejętności wydają płyty, a wielcy muzycy, ktorzy wzbogacają skarbnicę narodowej kultury nie mają na to środków... Tym bardziej polecam Wam kupno tych albumów Namysłowskiego jakie jeszcze znajdują się w sklepach i wizytę na jego koncertach, bo bez względu na upływ lat, wielki mistrz gra tak dobrze jak zawsze, ba, lepiej niż kiedykolwiek i ciągle ma wspaniałe plany na przyszłość, które miejmy nadzieję, zdołają się urzeczywistnić.  



Autor: Maciej Nowotny

http://polish-jazz.blogspot.com/


czwartek, 20 października 2011

Dzięki Tomkowi Łuczakowi mieliśmy w audycji Kocham Jazz przegląd najciekawszych festiwali jazzowych odbywających sie tej jesieni. Zapraszam Was serdecznie do wysłuchania tej audycji zwłaszcza, że oprócz ciekawych informacji zawierałą ona nadzwyczajną muzykę - Maciej Nowotny

audycja Kocham Jazz w każdy wtorek o 21.00 na www.radioJAZZ.FM

poniedziałek, 17 października 2011

Przełomowy moment w dziejach audycji Kocham Jazz, do której zawita pierwsza niewiasta i to jaka!!! Zdaniem wielu pierwsza dama polskiego jazzu Aga Zaryan opowie o swojej najnowszej płycie "Księga Olśnień" , ale przecież kto nam zabroni pogadać i o innych sprawach. Na sugestie pytań, tematów do rozmowy czy muzyki, której warto posłuchać, czekam na fejsbukowej stronie tej audycji: http://www.facebook.com/pages/Kocham-Jazz/128684567224169. Do usłyszenia we wtorek o godz. 21.00 w radioJAZZ.FM - Maciej Nowotny

17:52, trener66
Link Dodaj komentarz »

Rzućcie okiem na okładkę jakie ciekawe rzeczy w październikowym numerze JazzPressu!!! Reaktor Naczelny Rysiek Skrzypiec zagonił nasze towarzystwo do roboty i mnóstwo interesujących rzeczy napisano do tego numeru, w tym i ja dołożyłem swoje skromne trzy grosze w postaci relacji z koncertu formacji Leanleft w poznańskim Dragonie, wywiadu z Mikołajem Trzaską, a także przeglądu tego co słychać u młodych polskich trębaczy.

A to wszystko za free jeśli tylko klikniecie obrazek powyżej to ściagnąć możecie rzeczone pismo w formacie pdf i rozkoszować się jego lekturą ;-)))

Maciej Nowotny

09:22, trener66
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 października 2011

Jazz to muzyka ludowa murzynów amerykańskich z delty Missisipi. Dopiero potem jako swing zawitał do sal tanecznych, jeszcze później jako bop stał się indywidualną formą wypowiedzi artystycznej najbardziej świadomej i pewnej siebie części społeczności czarnych muzyków, by wreszcie stać się czymś w rodzaju nowej muzyki klasycznej, której naucza się w akademiach i odtwarza w filharmoniach w sposób maksymalnie wierny orginałowi, którym najczęściej są złote lata be bopu, hard bopu i cool jazzu. Jednak to ten ludowy charakter jazzu jest tym co w nim ciągle żywe, bo przekazał on nowoczesnemu jazzowi skłonność do improwizacji, która nieustannie odświeża oblicze tej muzyki, chociaż jednocześnie zmienia je nie do poznania, tak że w pewnym momencie pojawiają się watpliwości czy to w dalszym ciągu jest jazz. Wreszcie u korzenia tej ludowości tkwi przeżycie religijne (i w jakiejś mierze też erotyczne, ale to już temat na inny tekst), które sprawia, że jazz i jazzmani nawiązują często kontakt z czymś co jest transcendentalne i metafizyczne.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo 2 października 2011 roku, w niedzielny wieczór, w trakcie koncertu kwartetu klarnetowego o nazwie Ircha wszystkie te wątki skupiły sie jak w soczewce w warszawskiej synagodze Nożyków. Przede wszystkim wątek ludowy, tym razem żydowski, którego renesans obserwujemy tyleż na świecie co w Polsce. Może nawet do przesady, bo ostatnio na co drugiej płycie młodej polskiej kapeli słychać jakieś oddźwięki klezmerskie co przypomina mi nieznośny klimat PRL-owskiej Cepelii. Bo Cepelia to była taka podróbka polskiej kultury ludowej w celu wyciagnięcia kasy od cudzoziemców. Przypominała troszkę jakieś piękne zwierzę wypchane sianem, ze wstawionymi plastikowymi oczami, które w Muzeum straszy dzieci przychodzące za karę z nauczycielką biologii. Na szczęście Ircha zdołała uniknąć zarówno Cepelii jak Muzeum, znajdując wolną przestrzeń dla autentycznej artystycznej ekspresji między sztuczną i udawaną ludowością a martwym i staroświeckim kultem eksponatów muzealnych. Jakimś cudem żydowski korzeń tej muzyki tu okazał się ciągle żywy, jakby nie było tych wszystkich tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły tą społecznością w Europie w XX wieku. I wypuścił on cztery nowe, zielone listki, dzięki muzykom jazzowym i to takim, którym bardzo bliski w muzyce jest element improwizowany.

Postacią główną w tym zespole jest bez wątpienia Mikołaj Trzaska, postać wyjątkowa w polskiej muzyce: samouk, jeden z ojców rewolucji yassowej w polskim jazzie, człowiek od wielu lat bezkompromisowo poszukujący w muzyce tego co awangardowe i... Żyd. To on powołał do życia ten kwartet, który w roku 2010 wydał swoją pierwszą płytę "Lark Uprising", z udziałem legendarnego amerykańskiego saksofonisty Joe McPhee, która przez wielu została uznana za jeden z najlepszych albumów roku 2010. Lecz stytuacja ma się tak, że w tym kwartecie grają sami wybitni muzycy, a nawet gwiazdy polskiej sceny awangardowej. Bo poza Trzaską Wacław Zimpel, zdaniem wielu najlepszy polski muzyk jazzowy ubiegłego, 2010 roku, który wydał takie płyty jak "The Passion" i "Hera", obsypane deszczem pozytywnych recenzji tak w Polsce jak i zagranicą. A nadto młode lwy z warszawskiej sceny skupionej wokół klubu na Chłodnej 25 czyli Paweł Szamburski znany nam ze wspaniałego duetu SzaZa z Patrykiem Zakrockim jak i z doskonałego Cukunftu oraz Michał Górczyński, który także znany jest z Cukunftu, a ostatnio pojawił się w prowadzonym przez Marcina Maseckiego wyśmienitym sekstecie Profesjonalizm.

Oczywiście najważniejsza jest muzyka jaka wybrzmiała tego wieczoru, a była ona nadzwyczajna! Kiedy słuchało się drewna klarnetów przychodziło mi do głowy pytanie o tajemnicę drzew zamieniających się w dźwięki. Artystyści wprawiali w wibracje instrumenty i było dla mnie oczywiste, że słowo dusza nie przypadkiem ma wspólny żródłosłów ze słowem oddech. Muzycy wędrowali po całej przestrzeni synagogi do piękna dźwieków isntrumentów dołączając zaskoczenie płynące z ich zmiennej lokalizacji. Częściowo skomponowana, częściowo improwizowana, daleka od jazzu, a bliższa muzyce klasycznej, z nutą klezmerską, na szczęście tak delikatną i elegancką jak kropla Chanel na pełnej klasy damie, muzyka ta wymyka się krytycznym opisom i klasyfikacjom, wzbudzając po prostu zdumienie, zachwyt, miłość. Powstała ona w ramach projeku "Pamięć przede mną", poświęconego bohaterom i ofiarom powstania w getcie warszawskim i wspieranego przez Muzeum Żydów Polskich. Mam nadzieję, że klimat tego koncertu znajdzie odzwierciedlenie na planowanych kolejnych albumach tego kwartetu, na które czekam z wielką niecierpliwością!  

Autor Maciej Nowotny:

http://polish-jazz.blogspot.com/

 


środa, 12 października 2011

Audycja z Jerzym Małkiem w chmurce, w której rozmawialiśmy nie tylko o jego wspaniałej, nowej płycie "Air" nagranej z udziałem tak wybitnych muzykow jak Marcin Wasilewski, Michał Barański i Michał Miśkiewicz. Polecam i zapraszam na fejsbukową stronę audycji Kocham Jazz (http://www.facebook.com/pages/Kocham-Jazz/128684567224169).

Maciej Nowotny

audycja Kocham Jazz w każdy wtorek o 21.00 na www.radiojazz.fm

niedziela, 09 października 2011

W najbliższy wtorek o 21.00 w audycji Kocham Jazz w radiojazz.fm porozmawiamy o najciekawszych festiwalach jazzowych planowanych na jesień tego roku. Będzie mnóstwo kapitalnej muzyki od mainstreamu począwszy, a na free jazzie i awangardzie skończywszy. To wszystko przygotował dla Państwa Tomasz Łuczak, który też poprowadzi tę audycję razem z Maciejem Nowotnym. 

W trakcie audycji wygrać będzie można dwa podwójne zaproszenia na dwa z festiwali, o których będziemy mówić we wtorek. Żeby je otrzymać prosimy słuchać tej audycji i odpowiedzieć na pytania przez nas zadane w jej trakcie. Na odpowiedzi czekamy na stronie fejsbukowej audycji Kocham Jazz (link) lub pod adresem mejlowym: maciej.nowotny@radiojazz.fm.

Zapraszamy serdecznie!!!  

Tomek Łuczak i Maciej Nowotny

14:57, trener66
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 października 2011

Ten gość był moim marzeniem od dawna i udało się!!! Zbigniew Namysłowski będzie gościem audycji Kocham Jazz w najbliższy wtorek o 21.00 w radiojazz.fm. Jest jednym z garstki tych absolutnie największych, nie tylko w polskim jazzie. Krzysztof Komeda, Zbigniew Namysłowski, Zbigniew Seifert, Tomasz Stańko, Andrzej Trzaskowski i paru jeszcze innych to oni stworzyli polski jazz jaki kochamy i jeszcze do tego wszystkiego pchnęli go na takie tory, że okazał się czymś więcej niż tylko lokalną odmianą muzyki amerykańskiej. Nadali mu oblicze, indywidualność i orginalność jaka wzbudzała, wzbudza i wierzę, że będzie wzbudzać, zachwyt nie tylko rodzimej publiczność, ale i tej w Europie, na całym świecie. Wielkie słowa? Cóż, zapewniam, że nie zamierzam ich nadużywać w trakcie audycji, bo mam nadzieję porozmawiać ze Zbigniewem Namysłowskim po prostu o jazzie, o muzyce którą kochają słuchacze i przyjaciele tej audycji. Zapytam czego słucha mój gość, co mu się podoba, a co nie i wielką mam ciekawość co usłyszymy!!!

PS. Jeśli chcecie w trakcie audycji nawiązać kontakt z naszym gościem skorzystajcie ze strony audycji Kocham Jazz na FaceBook'u. (link). Czekam na niej na Wasze sugestie odnośnie pytań do naszego gościa i muzyki, którą warto zagrać.

Zapraszam serdecznie - Maciej Nowotny

14:33, trener66
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 października 2011

Dzisiaj o 20.00 w Waszawie w klubie na Chłodnej 25 wspaniały koncert, na którym zagrają Profesjonalizm z Marcinem Maseckim i Osaka Vacuum Trio. Wszystko to będzie rejestrowane przez trzeci program BBC, aby zapoznać słuchacza z Wysp Brytyjskich (i nie tylko) co się dzieje na rozkwitającej polskiej scenie muzycznej. Kilka rzeczy się tu zbiega! Po pierwsze latem byłem w kontakcie z Philem Smithem z BBC odnośnie tego projektu i rozmawialiśmy wiele o tym co najciekawszego dzieje się na naszej scenie. Po drugie niedawno gościem w mojej audycji Kocham Jazz na radiojazz.fm był Maciej Trifonidis Bielawski, którego wytwórnia płytowa Slowndownrecords wydała najnowszą płytę Osaka Vacuum Trio zatytułowaną "Emergin View". Zapis dźwiekowy tej audycji zawierający także muzykę z tej płyty był już przeze mnie wcześniej udotępniany i znajdziecie go - tutaj. A dzisiaj czas na udostępnie zapisu dźwiękowego w formie chmurki z audycji Kocham Jazz, której gościem był Marcin Masecki, na której poza muzyką z najnowszej płyty ("Chopin CHopin CHopin") sekstetu Profesjonalizm znajdziecie muzykę, która Marcin przyniósł ze sobą i która inpiruje tego niezwykłego artystę. Zapraszam do wysłuchania tej audycji i do udania się na koncert, który jestem pewien będzie NIEZAPOMNIANY ;-)))



Autor: Maciej Nowotny

http://polish-jazz.blogspot.com/

Follow Kocham Jazz on Mixcloud

Subscribe in a reader

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...