Blog audycji Kocham Jazz w radioJAZZ.FM w każdy wtorek 21.00-22.00 - zapraszam Maciej Nowotny
wtorek, 21 stycznia 2014

Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM z 21 stycznia 2014 - Polskie Nowości!!! by Kocham Jazz / Audycje on Mixcloud



Jeśli tylko nie stoicie w zamarzniętym pociągu z dala od internetu, to zapraszam Was dzisiaj czyli we wtorek między 21.00 na kolejne wydanie audycji KOCHAM JAZZ w RadioJAZZ.FM, w którym usłyszycie muzykę z następujących rewelacyjnych wprost krążków:


Maciej Fortuna / Ann On Bast - ELektroakustyczna transkrypcja muzyki filmowej Krzysztofa Pendereckiego

Marcin Ciupidro - Talking Tree

Małe Instrumenty - Samoróbka

Glabulator - Jeden Dzień Bez Godzin

Bartek Pieszka Quartet - Slow Motion


Będzie żarło!!! Zapraszam serdecznie ;-)))

18:52, trener66
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 grudnia 2013

 

Wtorkowe wydanie audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM zacznie się jak zwykle o 21.00, lecz będzie całkiem niezwykłe, gdyż poprowadzę jest wspólnie z Kajtkiem Prochyrą, dziennikarzem portalu Jazzarium.pl. Naszym gości będą muzycy, dziennikarze, organizatorzy wydarzeń i oczywiście słuchacze, których zapraszamy do rozmowy o naszej scenie jazzowej, w jakim miejscu się ona znajduje, jaki ma komunikat na poziomie artystycznym i czy z tym komunikatem dociera do publiczności?

Więcej o tej akcji przeczytacie tu: http://jazzarium.pl/aktualnosci/porozmawiajmy-o-jazzie-dzi%C5%9B-w-radiojazzfm

Ciekawe tematy, fascynujący goście i kapitalna muzyka to wszystko powinno się złożyć na wieczór, który zapamiętamy na długo!!! Zaprasza sedecznie - Maciej Nowotny i Kajetan Prochyra

* Współinicjatorami akcji jest Festiwal Jazz i Okolice

14:04, trener66
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 grudnia 2013



“Tam skarb, gdzie serce Twoje” myślałem słuchając najnowszej płyty kontrabasisty Adama Kowalewskiego nagranej w duecie z pianistą Piotrem Wyleżołem, a zatytułowanej “For You”. Dla Ciebie, przez Ciebie, dzięki Tobie, z Tobą, o Tobie, Ty, Du, Vous, You odmieniane przez tysiące przypadków, w setkach języków. W emocji, z którą wymawiamy to słowo zawiera się właściwie to co najpiękniejsze z ducha naszej cywilizacji, co zauważył już Martin Buber i co się skrystalizowało w stworzoną przezeń filozofię dialogu. Lecz jak wyrazić ten zachwyt drugą osobą, tę wdzięczność, tę jej nieodzowność muzyką?

Otóż moim zdaniem żaden inny gatunek nie jest lepiej do tego stworzony niż jazz! W zgiełku symfonicznej orkiestry szept dwóch osób często staje się niesłyszalny. W rockowym ekshibicjonizmie intymność relacji dwojga esploatowana jest nierzadko w sposób pornograficzny. A w popie jej czar jakże często  ginie pod ciężarem hipokryzji, sztampy i zgranych do bólu klisz. Lecz w jazzie, jak para ptaków w gnieździe, relacja ja i Ty odnajduje dla siebie idealną muzyczną niszę.

Wśród wielu form jakie może ona przybrać duet fortepianu i kontrabasu należy do tych najbardziej wyszukanych. Nieogarniona paleta dźwięków jaką dysponuje fortepian kontrastuje z ograniczoną ich ilością jaką posiada kontrabas. Lecz oba te instrumenty dorównują sobie jeśli chodzi o bogactwo brzmienia. Pod warunkiem wszakże, że znajdą się w rękach muzyków o najwyższych kwalifikacjach, którzy dodatkowo potrafią siebie nawzajem słuchać. Stąd najlepsze duety tego rodzaju nigdy nie są dziełem debiutantów. By mieć coś dopowiedzenia w tym formacie nie wystarczą entuzjazm, energia i “chęć szczera”. Potrzebna jest dojrzałość, a nawet pewnego rodzaju głębia, tak muzycznej wiedzy jak i relacji między muzykami.

Najbardziej interesujące nagrania tego typu zadzięczamy takiemu na przykład Charlie Hadenowi, z których te dokonane z Hankiem Jonesem i Keithem Jarrettem należą do moich ulubionych. Inne szczególnie przeze mnie cenione zostały dokonane przez Paula Bleya z Gary Peacockiem, Cedara Waltona z Ronem Carterem, Stefano Bollaniego z Aresem Tavolazzim czy wreszcie przez legendarnego Billa Evansa z Eddim Gomezem na albumie zatytułowanym “Intuition”. Jak Państwo widzą wszystko to są nazwiska artystów o ustalonej marce, mających za sobą wiele sukcesów. Czy zatem dla Kowalewskiego i Wyleżoła nie było za wcześnie? Otóż nie! Obaj mają przecież za sobą znaczące kariery. Wyleżoł nie jest tak znany jak Możdżer czy Wasilewski, ale należy do tej garstki pianistów w naszym kraju, która nikogo nie udaje, nie naśladuje, nie imituje i może sobie pozwolić na mówienie własnym językiem. Z kolei Kowalewski od ponad dekady należy do najbardziej rozchwytywanych muzyków sesyjnych w naszym kraju.

Obaj spotkali sie po raz pierwszy ponad dekadę temu, a zwieńczeniem tego okresu była nagrana w 2001 w trio, z udziałem perkusisty Łukasza Żyty, płyta “Yearning”. Potem współpracowali przez dobrych kilka lat grając w zespole towarzyszącym angielskiemu skrzypkowi Nigelowi Kennedyemu. Wreszcie kiedy niedawno  przyśpieszenia nabrała kariera samego Wyleżoła nie mogło zabraknąć u jego boku Kowalewskiego, czego dowodem jest jego obecność na wyśmienitej płycie “Live” wydanej w roku 2010. Wkróce potem, w roku 2011, artyści nagrali materiał na “For You”, ale niestety przeleżał on w szufladzie kolejne aż dwa lata czekując na wydawcę. Wydawca polski się nie znalazł, ale w końcu zachwycił się nim Jan Sudzina prowadzący słowacki label “Hevhetia”, który zdecydował się go wydać zyskując w ten sposób prawdziwą perłę w swym katalogu.

Muzyka na płycie nie goni za nowością, nie sili się na eksperymenty, nie ulega modom. Artyści są zakochani w jazzowej tradycji, a ich język zbudowany jest na solidnej podstawie muzyki klasycznej. W rezultacie otrzymujemy materiał cudownie wręcz zagrany, pełen wyśmienitych kompozycji w większości pióra Adama Kowalewskiego, których świeżość polega w głównej mierze na bezpretensjonalności i szczerości wypowiedzi. Napisane przez Kowalewskiego dla ukochanej żony “Cause I love You” czy dla syna “Lullaby for You”, otwierające album, swoim filigranowym pięknem po prostu wbiły mnie w fotel już od pierwszych minut słuchania tej płyty. Chociaż nie jestem wielkim fanem tak zwanego “głównego nurtu”, słucham tej płyty raz po raz i nie mogę się od nie oderwać. Może dlatego, iż czuję jakby została zagrana specjalnie dla mnie...

Autor: Maciej Nowotny

* tekst ukazał się w listopadowym numerze miesięcznika JazzPress


wtorek, 26 listopada 2013

* Ten felieton stanowi część polemiki w jaką wdaliśmy się z Maciejem Karłowskim na łamach jazzarium.pl. Oto link do całego wpisu z godną lektury repliką Macieja na mój tekst: LINK

Najnowsza płyta Leszka Możdżera zatytułowana “Polska” wywoła zachwyt publiczności i niesmak wśród krytyków, zwłaszcza na drogim mojemu sercu portalu jazzarium.pl. Założymy się? Proszę! Koniecznie! Zróbcie to, bo jedną z moich słabości jest to, że lubię wygrywać.

Krytycy, zresztą słusznie, zmiażdżą kolejną płytę Leszka zarzucając jej brak ambicji, wtórność i nachalne wdzięczenie się do publiczności. Szczególnie będzie ich jednak drażnić głupota tych kolegów-dziennikarzy, którzy nie znając się ani jotę na jazzie będą wychwalać w różnych mass mediach geniusz Możdżera jakby był on drugim Milesem, Coltranem i Evansem w jednym. Ale trudno przecież winić tego artystę za brak krytycyzmu i szerzącą się wśród dziennikarzy chorobę panegiryzmu? To tak jakbym z powodu trapiących mnie hemoroidów chciał zastrzelić drozda, który przysiadł na drzewie w moim ogrodzie i śpiewa.

Nie jestem idiotą! A może jestem? Bo czasami wydaje mi się, że bezmyślmość panegirystów piszących o takim na przykład Możdżerze, Stańce czy Mazolewskim jest wprost proporcjonalna do zacietrzewienia tych, którzy podobnie jak i ja niekiedy, tylko w nie dającym się słuchać free jazzie widzą zbawienie. Jednak chociaż kocham szaleństwa takiego na przykład Damasiewicza, uwielbiam Obarę czy zdumiewa mnie to co wyczynia w swoim NRD-owskim dresie Masecki, to muzyki żadnego z nich nie włączę sobie do porannej kawy. A nie wyobrażam sobie życia bez tego płynu i celebruję miłe z nim chwile jak niejeden mszę świętą.

Chcecie znać prawdę? Moje serce należy do Ani! Idea stara jak świat, znajdziecie ją jeszcze u Arystotelesa. Ani za dużo awangardy. Ani za dużo głównego nurtu. Ani za dużo popu. Niczego zanadto! Wszystkiego po troszku. A szczególnie oczekiwałbym po muzykach empatii w stosunku do słuchacza. Poważnie! Bo kiedy w domu włączam muzykę takiego na przykład Cecila Taylora to moje małżeństwo wisi na włosku, a Możdżera nawet nie muszę, żona sama wyszukuje sobie na półce.

Że Możdżer cementuje małżeństwa tego chyba jeszcze nie napisał żaden panegirysta! Ale któż zaprzeczy, że muzyka na tym albumie jest rewelacyjnie wprost zagrana? Że melodie są wspaniale napisane? A interpretacja “Are You Experienced?” Hendrixa po prostu powalająca jak kiedyś Możdżera wersja “Prawa i pięści” na innym jego krążku “Komeda”? Że współpraca pianisty z grającym na kontrabasie Larsem Danielssonem i na perkusjonaliach Zoharem Fresco po prostu perfekcyjna w każdym calu? Wolę ich wyrafinowanie i cudowne panowanie nad dźwiękiem niż kolejny album post-brotzmannowskich postękiwań jakimi darzy nas na swoich wydawanych z szybkością karabinu maszynowego płytach taki na przykład otaczany kultem przez free jazzową publikę Ken Vandermark.

Ostatnia już metafora i koniec tego tekstu: chociaż jeśli chodzi o kulturę mam raczej dość wyrafinowane gusta to czy jestem jedyny, który gdyby miał się żywić, jeśli chodzi o taki na przykład film, samym Bunuelem, Godardem czy Fellinim to zdechłby jak pies? Raczej częściej niż rzadziej potrzebuję obejrzeć coś ze Schwarzeneggerem i podobają mi się też, nieważne jak perwersyjnie by to zabrzmiało, filmy w rodzaju “Obcego”. W tych kategoriach umieściłbym album Możdżera “Polska”. Nie wiem czy to by go ucieszyło, ale dla mnie jest i Schwarzeneggerem i Obcym polskiego jazzu w jednym, za co bardzo mu pragnę podziękować!

Autor: Maciej Nowotny



poniedziałek, 11 listopada 2013

Jutrzejsze, wtorkowe wydanie audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM będzie poświęcone zaczynającemu się w przyszłym tygodniu festiwalowi Bielska Jesień Jazzowa. Od 21.00 do 22.00 usłyszycie muzykę artystów, którzy wystąpią na tej imprezie, w tym: Davida Virelles z Andrew Cyrillem, Johna McLaughlina z Zakirem Hussainem, Anouara Brahema oraz Fly Trio (Jeff Ballard, Mark Turner i Larry Grenadier. Ozdobą wydarzenia będzie jak zwykle koncert Tomasza Stańki z bardzo ciekawym składem: Mark Helias, Sylvie Courvoisier i Mark Feldman. W naszej audycji o festiwalu, o tym kto miał zagrać na nim, lecz nie zagra i o tym kto zostanie zaproszony w przyszłym roku opowie sam Tomasz Stańko, dyrektor artystyczny tego wydarzenia. Zapraszam!!!

 

15:30, trener66
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 listopada 2013

Polirytmiczna, polichromatyczna, politonalna tak można "najpościej" opisać muzykę charyzmatycznego saksofonisty z Detroit Faruqa Z. Beya, którego muzyka królować będzie w dzisiejszym wydaniu audycji KOCHAM JAZZ. Autor - Maciej Nowotny - zaprasza jak zwykle we wtorek od 21.00 do 22.00 na internetowe fale RadioJAZZ.FM!!!

17:40, trener66
Link Komentarze (1) »
wtorek, 29 października 2013

Dzisiaj w mojej audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM  zagram muzykę najbardziej genialnego NIEZNANEGO muzyka jazzowego jakiego znam. Niezrównane piękno, niezwykła i tragiczna biografia, to wszystko dzisiaj we wtorek na falach naszego radia między 21.00 a 22.00. Zaprasza Maciej Nowotny ;-)))

19:54, trener66
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 28 października 2013



Marek Kądziela? Tomek Dąbrowski? Kasper Tom Christiansen? Te nazwiska nic Państwu nie mówią? Proszę się nie przejmować. To całkiem naturalne w przypadku jazzu, który jest muzyką, o której tożsamości stanowią ciągłe zmiany i innowacje. Może za to znają Państwo takie nazwiska jak Miles Davis, John Coltrane czy Krzysztof Komeda? Oczywiście! To przecież giganci jazzu, których znają i podziwiają wszyscy. Jednak Ci wielcy zaczynali w sposób bardzo skromny. Taki na przykład Miles grał w latach 50tych w Nowym Jorku w knajpach tak małych, że na scenie z trudem mieściły się kontrabas i zestaw perkusyjny. Publiczność stanowiło nieraz zaledwie kilka albo kilkanaście osób, często innych muzyków, a najczęsciej prostytutek i złodzieji. Tłumy waliły wtedy za to na koncerty “gwiazd” w rodzaju Dave’a Brubecka, Stana Getza, Gerry Mulligana czy Cheta Bakera, o których Miles wyrażał się pogardliwie, jako zaledwie imitatorach kopiujących po genialnych czarnych mistrzach jazzu.

Dlatego nie szukajcie dobrego jazzu wyłącznie na prestiżowych festiwalach, w wielkich salach koncertowych, w radiu czy telewizji. Jak kiedyś na 52 ulicy gości on często w małych salkach, w klubach, o których wiedzą tylko wtajemniczeni, wśród publiczności nielicznej, chimerycznej, lecz o bardzo wyszukanych gustach. Zresztą za publiczność wystarczy niekiedy zaledwie jeden człowiek, zwłaszcza jeśli miłość do muzyki połączy się w nim szczęśliwie z posiadaniem dużej ilości pieniędzy. Czyż to nie dzięki hojnej ręce księcia Esterhazy’ego, cierpliwie przez lat trzydzieści finansującego Josepha Haydna, możemy teraz cieszyć ucho boską harmonią jego ponad 100 symfonii?

Pytania retoryczne, ale zadane nie bez kozery. Wróćmy bowiem do wymienionych na początku nazwisk młodych i nieznanych muzyków. Marek Kądziela, założyciel zespołu, gra na gitarze, Tomek Dąbrowski na trąbce, a Kasper Tom Christiansen na perkusji i razem tworzą zespół o nazwie Hunger Pangs, którego płyta “Meet Meat” dała asumpt do tego pseudo-mini-eseju. Teraz powinniny nastąpić liczne etykietki, które pomogłyby czytelnikowi tę produkcję jakoś zaszufladkować. Ale żyjemy w epoce post-gatunkowej i etykietki są przydatne wyłącznie muzycznym krytykom, aby wprowadzić publiczność w błąd co do swoich kompetencji. Z reguły skutecznie.

Ale ja dzisiaj nie jestem w nastroju do stroszenia piórek, do puszczania do publiczności oczka, do krygowania się. Niech wystarczy zatem, że Państwu powiem, iż muzyka ta mi się podoba, ponieważ... jest bardzo dobra. Głupie zdanie, nie przeczę, ale czyż nie do tego sprowadza się w istocie każda recenzja. Argumenty, by jakoś płytę pochwalić lub zniszczyć, dobry krytyk zawsze ma pod ręką. Co innego z wybitną muzyką. Tej jest niewiele jak dziewcząt jednocześnie cnotliwych i pięknych . A jednak ciągle ich szukamy! Mam na myśli płyty oczywiście. Oto przed Państwem jedna z nich: uśmiecha się zalotnie, świeża, nikomu nieznana, lecz kryje w sobie rozkosze, o których filozofom się nie śniło!

Jak mam jeszcze Państwa zachęcić do jej spróbowania? Nie będę przecież udowadniał, że przesłuchałem tysiące płyt, poświęciłem lata na zgłębianie muzyki, że szukam dobrego jazzu z pasją i wytrwałością z jaką niektórzy kopią w poszukiwaniu złotych samorodków, stąd być może warto posłuchać mojej opinii w tej drobnej sprawie. To wszystko prawda, lecz obawiam się, że nie zabrzmi to zbyt przekonywająco. Cóż, zatem powiem inaczej: posłuchajcie Państwo tej płyty i tych muzyków, zanim staną się sławni, bogaci i zepsuci. Za dekadę lub dwie wielbić ich będą wszystkie miernoty jakich wiele pisze o muzyce lub twierdzi, że się na niej zna. I wtedy Państwo, z uzasadnioną wyższością, wspominać będą jak to Wy, już dawno temu, słuchaliście tych genialnych muzyków i poznaliście się na ich niezrównanym talencie! Bezcenne, nieprawdaż?


wtorek, 22 października 2013



Dzisiaj w audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM zagrają Wes Montgomery, Kenny Burrell, Johnny Smith i, ze swoich najnowszych krążków, John Abercrombie i Marek Napiórkowski. We wtorek między 21.00 a 22.00 mnóstwo wyśmienitej muzyki, konkursy i wiele płyt do wygrania oraz, na fejsbukowej stronie audycji (link), pogaduchy z innymi zakochanymi w jazzie słuchaczami. 

Zaprasza Maciej Nowotny ;-)))



20:02, trener66
Link Komentarze (1) »
wtorek, 01 października 2013

We wtorkowej audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM przyjrzymy się scenie krakowskiej. A dzieje się na niej bardzo wiele! Jeśli zatem chcecie się wybrać na weekend do Krakowa i posłuchać jazzu to koniecznie słuchajcie naszej rozgłośni dzisiaj między 21.00 a 22.00. Mam nadzieję, że towarzyszyć mi będzie Mateusz Magierowski, gość z Krakowa, którego nowa audycja Polska Na Jazzowo wchodzi do naszej ramówki i będzie można jej posłuchać w każdy poniedziałek między 22.00 a 23.00. Zapraszam, bo warto!!!

W trakcie dzisiejszej audycji Kocham Jazz będzie też miał miejsce jak zwykle KONKURS!!! Do wygrania aż CZTERY płyty!!! Słuchajcie nas koniecznie. Wystarczy kliknąć ten link, aby posłuchać nas w internecie: radiojazz.fm

18:23, trener66
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 września 2013

W najbliższym wydaniu audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM (kliknij, aby posłuchać nas w internecie) zagości i nas zjawiskowa młoda pianistka Joanna Duda. Ostrzcie swoje długie i ostre kły na godzinę rewelacyjnej muzyki i rozmowy, która jak zwykle we WTOREK od 21.00 do 22.00 - zaprasza Maciej Nowotny!!!

 

wtorek, 17 września 2013

We wtorek o 21.00 w audycji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM Maciej Nowotny będzie miał gościa z firmy For Tune Records, o której dokonaniach i planach porozmawiamy słuchając przy tym doskonałej muzyki z wydawanych przez tę firmę płyt. Zapraszam serdecznie ;-)))

Link, aby posłuchać RAdioJAZZ.FM w internecie: http://radiojazz.fm/

piątek, 13 września 2013
wtorek, 10 września 2013

W dzisiejszej auducji Kocham Jazz w RadioJAZZ.FM (wtorek od 21.00 do 22.00, kilknij ten link, aby posłuchać w internecie) zagramy muzykę z najbardziej gorących światowych nowości. Ze swoimi świeżo wydanymi krążkami pojawią się Ahmad Jamal, David Binney, Joey Baron z Billem Frisellem, Dennis Gonzalez, Bobby Previte, a całości dopełni wydane w tym roku archiwalne nagranie legendarnego bandu Melodic Art-tet z udziałem międy innymi Charlesa Brackeena i Williama Parkera.

Serdecznie zaprasza - Maciej Nowotny

wtorek, 03 września 2013

Po wakacyjnej przerwie audycja Kocham Jazz wraca na antenę RadioJAZZ.FM i już w najbliższy wtorek o 21.00 jej gościem będzie Adam Baruch (www.adambaruch.com). Adam jest znanym na całym świecie krytykiem jazzowym, ale przede wszystkim człowiekiem zakochanym w wyśmienitym jazzie, a szczególnie w tym pochodzącym z naszego kraju. W sierpniu przyjechał do Polski na krótki pobyt z Izraela i wykorzystamy tę okazję, by porozmawiać o renesansie zainteresowania żydowską tradycją muzyczną, zwłaszcza wśród młodego pokolenia naszych twórców. Na rozmowę i potężną dawkę wyśmienitej muzyki zaprasza Maciej Nowotny.

Link aby posłuchać radia w internecie: http://radiojazz.fm/

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40
Follow Kocham Jazz on Mixcloud

Subscribe in a reader

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...